top of page

Białe tło bez Photoshopa

  • 9 lip 2015
  • 4 minut(y) czytania

Białe neutralne tło jest jednym z najczęściej wykorzystywanych rodzajów teł. Dotyczy to zarówno fotografii portretowej, jak i produktowej, a wynika z tego, że często w ten sposób powstają proste, minimalistyczne zdjęcia, które skupiają uwagę wyłącznie na portretowanej osobie czy obiekcie. Nierzadko takie zdjęcia traktowane są też jako półprodukty do dalszej pracy graficznej.

01.jpg

02.jpg

03.jpg

Na co zwrócić uwagę, aby wykonać takie zdjęcia i nie musieć ich potem poprawiać w programie graficznym? Albo inaczej – dlaczego nie wystarczy „przepalić” tło? Z pozoru są to proste zdjęcia i można by pomyśleć, że rozwiązaniem jest zbliżenie lampy do tła. Okazuje się jednak, że nie jest to takie proste, choć nie jest też zbyt skomplikowane. Do wykonania zadania możemy użyć zarówno lamp kompaktowych lub fleszy systemowych, jak i lamp studyjnych zasilanych z generatorów. Te ostatnie mają największą moc i dzięki licznym akcesoriom (softboksy, czasze, parasole itp.) dają najwięcej możliwości modyfikowania światła.

Najważniejsze czynniki wpływające na ostateczny efekt:

  • liczba źródeł światła;

  • rodzaj światła (zależny od użytego modyfikatora/dyfuzora na lampie);

  • odległość światła od tła (od rodzaju światła i odległości od tła zależy szerokość strumienia świetlnego);

  • odległość fotografowanego obiektu od tła;

  • odległość fotografowanego obiektu od źródeł światła;

  • przysłona, czułość ISO.

Potrzebne akcesoria:

  • światłomierz (ewentualnie), relatywnie dobrze sprawdzają się aplikacje na smartfony, chociaż często nie dotyczy to światła błyskowego;

  • biała ściana, tło lub duży gładki karton;

  • minimum 2–3 lampy (w wypadku całej sylwetki lub grupy osób potrzebne będą 4 lampy skierowane na tło);

  • lampa lub lampy oświetlające obiekt główny.

04.jpg

05.jpg

06.jpg

07.jpg

Przykładowe oświetlenie tła widoczną na zdjęciu jedną lampą. Wyraźnie widać stożek świecenia lampy z małym softboksem umieszczonym w odległości ok. 1,5 m od tła. Ekspozycję zmieniałem tylko wielkością otworu przysłony. Środek obrazu jest oświetlony poprawnie na zdjęciu nr 3. Na zdjęciu nr 4 nadmiar światła powoduje zmiękczenie krawędzi obiektu. Na wszystkich zdjęciach środek obrazu oświetlony jest dużo jaśniej niż krawędzie.

Jednym z najważniejszych czynników jest wielkość pomieszczenia, w którym fotografujemy. W małym pomieszczeniu nie zawsze da się równomiernie oświetlić tło tak, żeby nie wpłynąć na oświetlenie głównego obiektu na zdjęciu. Duże pomieszczenie pozwoli zachować odpowiednie odstępy pomiędzy poszczególnymi elementami, przede wszystkim między tłem a lampami, które je oświetlą. Ma to znaczenie dlatego, że im bliżej tła ustawimy lampy, tym większe będą różnice pomiędzy środkiem a krawędziami stożka świecenia. Każda lampa świeci mocniej w środku, a słabiej na krawędziach. Im dalej odsuniemy lampę/lampy od tła, tym bardziej równomiernie oświetlone tło otrzymamy. Pomogą też dyfuzory, które rozpraszają światło i tym samym wyrównują jego poziom na oświetlanej powierzchni.

Jeśli dysponujesz tylko jedną lampą i chcesz w miarę dobrze oświetlić tło oraz obiekt, musisz szczególną uwagę zwrócić na odległości na osi lampa–obiekt–tło. Lampę zewnętrzną wyzwól zdalnie za pomocą flesza wbudowanego w aparat (najlepiej osłabić jego błysk lub przysłonić go kartonikiem, który odbije światło np. w stronę sufitu). Flesz zewnętrzny ustaw tak, aby oświetlał tło z możliwie dużej odległości. Jeśli masz taką możliwość, możesz ustawić jakiś dyfuzor pomiędzy lampą a tłem w celu bardziej równomiernego rozłożenia światła (przydadzą się parasolki fotograficzne, kalka lub inny przezroczysty cienki materiał). Nie jest to idealny sposób, ale warto poeksperymentować z tym, co mamy pod ręką, bez dodatkowych kosztów.

Kolejne ważne czynniki – związane z wielkością pomieszczenia opisaną w poprzednim kroku – to rozmieszczenie oraz liczba lamp. Odległość lamp oświetlających tło od obiektu/modela również ma znaczenie. Jeśli mamy wystarczającą odległość, możemy kontrolować moc oświetlenia tła niezależnie od oświetlenia obiektu. Jeśli pomieszczenie jest małe lub lampy stoją zbyt blisko obiektu, światło odbite z tła może wpływać na obiekt, obniżając kontrast i dając efekt aureoli widoczny na fotografii. Można go zminimalizować za pomocą zastawek (inaczej murzynów lub gobo – są to wszelkiego rodzaju czarne płaszczyzny, które zapobiegają wpadaniu niezamierzonego światła w oś obiektywu aparatu). Z kolei zbyt bliskie ustawienie oświetlenia modelującego obiekt wpłynie na oświetlenie tła. Należy to uwzględnić przy pomiarach. Generalnie można powiedzieć, że idealne białe tło powinno być jaśniejsze o 1–1,5 EV od oświetlenia głównego obiektu (wyjątkiem może być tu oświetlenie typu high key). Jeśli dysponujemy światłomierzem, możemy po prostu w kilku miejscach na tle (zwłaszcza na krawędziach) zmierzyć intensywność światła.

08.jpg

Naturalne oświetlenie z okna na wprost obiektu (za plecami fotografa). Ponieważ obiekt znajduje się bliżej aparatu (o ok. 1,5 m) niż tło, jest też trochę jaśniejszy. W rzeczywistości kubik i tło są tej samej jasności.

09.jpg

Oświetlenie tła z lewej strony jedną lampą, z różną mocą (lampa 500 W, błysk przy minimalnej mocy, połowie i wartości maksymalnej). Lampa ustawiona za obiektem, skierowana w stronę tła, odległość ok. 1 m. Na trzecim zdjęciu widać wyraźne przepalenia, światło odbite od tła „wlewa się” na obiekt.

10.jpg

11.jpg

12.jpg

13.jpg

Oświetlenie tła z prawej strony jedną lampą, z różną mocą (lampa 500 W, błysk przy minimalnej mocy, połowie i wartości maksymalnej). Lampa ustawiona za obiektem, skierowana w stronę tła, odległość ok. 1 m. Na trzecim zdjęciu widać wyraźne przepalenia, światło odbite od tła „wlewa się” na obiekt.

14.jpg

15.jpg

Symetryczne oświetlenie tła. Moc lamp ustawiona na wartość minimalną i połowę mocy, ponieważ zastosowane softboksy są dość małe, a odległość lampy od tła niewielka, światło nie jest rozłożone równomiernie.

16.jpg

17.jpg

Aby zminimalizować różnice w świeceniu stożka światła, odsuwamy obiekt oraz lampy od tła. W efekcie otrzymujemy symetrycznie oświetlone tło.

Kolejnym etapem jest oświetlenie obiektu/modela, które zależy przede wszystkim od naszej kreatywności oraz efektu, jaki chcemy osiągnąć. Ponieważ jednak nie jest to tekst o oświetleniu obiektu, lecz o tle, podpowiem tylko, że dodatkowo, oprócz ustawienia modela w odpowiedniej odległości od tła, możemy użyć kontrowego oświetlenia, aby bardziej odseparować modela od tła.

18.jpg

Symetrycznie oświetlone tło plus duży softbox podłużny z lewej strony skierowany na obiekt. Pamiętajcie, że światło to może wpłynąć na oświetlenie tła z lewej strony, sumując się z lampą skierowaną na tło. W razie potrzeby trzeba to zrekompensować przez zmniejszenie mocy błysku lampy skierowanej na tło.

19.jpg

Moc lampy oświetlającej obiekt dwukrotnie większa niż na poprzednim ujęciu.

20.jpg

Dodano zastawkę po prawej stronie, żeby pogłębić cień i nieco wymodelować krawędź obiektu.

Jak widać na odczycie jasności po otwarciu pliku w Photoshopie, udało się uzyskać równomiernie oświetlone tło bez konieczności stosowania obróbki graficznej. Zachęcam do tego, by jak największą część swojej fotograficznej wizji realizować już w chwili naświetlania zdjęcia. Takie podejście nie tylko pozwoli doskonalić warsztat, ale też oszczędza czas.

21.jpg

22.jpg

To by było na tyle ... Zapraszam do częstrzych odwiedzin mojego bloga, komentarze i sugestie będą mile widziane.

 
 
 

Komentarze


Najnowsze posty
Ostatnio dodane
Archiwum
Tagi

Facebook

Copywrite © 2005 - 2017 by Luker Photography. Wszelkie prawa do publikacji zamieszczonch na stronie zdjęć są ściśle zastrzeżone. 

  • w-facebook
  • Twitter Clean
  • w-googleplus
bottom of page